5 grudnia 2012

Młynek Kawowy

"Chciałbym z tobą zatańczyć, ale nie mam prawej nogi.
Chciałbym cię mocno przytulić, ale nie mam prawej dłoni.
Chciałbym popatrzeć na Ciebie, na Ciebie, ale nie mam także głowy.

Bo na imię mam Młynek, a nazwisko Kawowy.
Bo na imię mam Młynek, a nazwisko Kawowy..."

No nic innego nie przychodziło mi do głowy jak kleiłam go wczoraj... Cały czas niczym mantra : Bo na imię mam Młynek, a nazwisko Kawowy...A tak szczerze to chyba najsłodsza rzecz jaką kiedykolwiek zrobiłam... chyba już nie uda mi się powtórzyć tego wyczynu. Młynek teraz czeka na Mikołaja, żeby mi puszkę lakieru wetkną pod poduszkę... Jak i z resztą lusterko, stolik, wieszak... Ale to po kolei...
Tak a propos Mikołaja... bardziej się nie mogę doczekać niż moje dzieci... trochę są niegrzeczne ale nie mogę się doczekać ich radości kiedy znajdą pod poduchami prezenty, które już czekają ładnych kilka dni... a ja tylko liczę dni a nieświadome dzieciaki czekają na dzień, który trudno zawiesić w czasie. 
Antek codziennie pyta się: 
- Kiedy przyjedzie tatuś?
A ja przykładowo odpowiadam:
- Za dwie godziny...
- To dużo czy mało?
- Zdążysz się jeszcze porządnie pobawić- Odpowiadam.
Skoro już jestem przy wypowiedziach moich dzieci: Estera opowiedziała ostatnio bajkę. Ona ma ledwo ponad dwa lata więc doceńcie wyczyn. Oto bajka:
"Była sobie Pipi i otkała klólika i jeźićka I! (to było bardzo duże "I") kooonieeec." :) pozdrawiam





ps: Strasznie trudno się skręca taki młynek  z powrotem... To sport dla wytrzymałych. Mąż bił mi pokłony bo sam się pierwszy męczył ze 20 minut :* aż w końcu ja się zawzięłam... ;P 

4 komentarze:

  1. zobaczyłam w miniaturce młynek i od razu w głowie rozbrykała się piosenka :D
    ślicznie się zapowiada.
    a bajkę Estery to chyba dziś do snu SYNKOWI(!) opowiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to jednak syn ;) chyba miałam rację z tym USG?

      Usuń
  2. Świetny! Mam na imię Młynek... teraz będzie mi chodzić po głowie:), Chętnie przerobiła bym mój tak samo, ale boję się,że ja sobie nie poradzę ze skręceniem:)
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  3. ... kawę na ławę... gdy masz na kawę chęć, to moją korbką kręć, a ja ci nawet kilo kawy zmielę ... kawę na ławę ... :)

    OdpowiedzUsuń

Twoje słowa karmią mojego bloga. Dziękuję!