26 listopada 2012

Humulus lupulus

Przedstawiam dziś pewną poduszkę. Właściwie poszewkę z malunkiem. Ponieważ jest to własność mojego małżonka szukałam motywu do namalowania, który byłby męskim. Pierwotnie miała być to gałązka dębu ale gdy przeglądając książki natrafiłam na chmiel, który wydał mi się bardzo męski... Mąż co prawda bardziej zasugerował żyto ale chmiel dzięki swym usypiającym właściwościom wydał mi się bardziej właściwy jako ozdoba poduszki... A z resztą sama jego łacińska nazwa brzmi już jak kołysanka...
Humulus lupulus
luz i blues
senny wóz...





Pozdrawiam :)

5 komentarzy:

  1. rewelacyjnie wychodzą Ci malowanki!
    wielki szacun!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna ta lniana poducha, a motyw chmielu jest super, nie wpadłabym na taki:). Bardzo podobają mi się poduchy, które mają wiązania:)
    buzi!

    OdpowiedzUsuń
  3. wow pieknie wyszlo - jak zawsze powinnam napisac :P

    OdpowiedzUsuń

Twoje słowa karmią mojego bloga. Dziękuję!