5 lutego 2013

Zabawa!

Zabawa była przednia ;) i na tyle wykańczająca, że jak widać na załączonym obrazku przeniosła się do krainy snu w najmniej oczekiwanym momencie...


Gwoli ścisłości: to w czym śpi moja śpiąca królewna to wózek dla lalek ;) wykorzystywany jako loża, fotel, kabina pojazdów jeżdżąco-latających postawiony rączką na podłodze... ;)

Dobrego dnia! 


16 komentarzy:

  1. ... "Aaa, kotki dwa,
    szarobure obydwa... " :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoją drogą: ta kołysanka działa na Tejke jak hipnotyzer... jestem zdumiona jej reakcją za każdym razem gdy tylko zaczynam śpiewać...

      Usuń
  2. Jaka piękność :) Moja córa też tak ma z zasypianiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słodki śpioszek! Moja Basia ostatnio usnęła w foteliku do karmienia, podczas jedzenia:)
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne łoże hihih, i piękna śpiąca królewna:) po udanej zabawie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, widzę, że Córcię ta zabawa wykończyła. Wbrew pozorom to ciężka harówka ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobre! Moim chłopakom się nie zdarza tak zasnąć. A czasem by się przydało ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam, kiedy dzieciątka zasypiają gdzie popadnie :) zabawa musiała być na prawdę super!

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj, jak się biedne dziecko zmęczyło...

    OdpowiedzUsuń
  9. :D
    moim się zdarzało zasypiać w koszu na zabawki albo pod stołem :>
    a jako kołysankę mój małż śpiewa Lence to: http://www.youtube.com/watch?v=3mH6ALgpPgs :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ha ha ha :), ależ biedulkę zmogło. Cudne ujęcie! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Słodziak umęczony zapewne świetną zabawą (:

    OdpowiedzUsuń

Twoje słowa karmią mojego bloga. Dziękuję!