16 marca 2013

Finito

Myślę, że tytuł jak najbardziej adekwatny dla rzeczy z wymalowanym koprem włoskim. Tym bardziej, że trafić ma właśnie pod włoskie słońce :) Nie widać całej okazałości bo trudno jest zaprezentować fartuch na wieszaku. Co innego ściereczka. Ta zachowała swoją godność mimo swojego ścierkowego bytu.
Całość to delikatny len, trochę nitki, farba do tkanin, cierpliwość i przemoc... Przemoc? Tak. Przemoc. Bo musiałam się przemóc, żeby namalować dwa kopry pod rząd... Dlatego to tyle trwało... Wybacz Agnieszka... wyślę dopiero w poniedziałek...





W związku z powyższym przez następny rok wolałabym widzieć koper jedynie w połączeniu z ziemniakami a nie z tkaniną...

Dobrego weekendu!

22 komentarze:

  1. Napiszę krótko - śliczne!!

    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  2. Efekt fenomenalny! i takim cieniutkim pędzelkiem? wow!

    OdpowiedzUsuń
  3. Olga to jest piękne!!!!!!!!!!!!!
    Bardzo , bardzo Ci dziękuję!!!!!!!
    Już nie mogę się doczekać kiedy będę mogła dotknąć i podziwiać te cudeńka:)))))))))).
    p.s ja paczkę wysyłam polecenomy priorytetem 27 z samego rana i mam nadzieję, że dojdzie jeszcze przed świętami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie :)

      Usuń
  4. coś cudownego ^^ daj znać, jak Ci niechęć przejdzie, chętnie bym takie przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze...
      a musi to być koniecznie koper? może pokrzywa, melisa, szałwia... tyle jest jeszcze roślin, których jeszcze nie malowałam ;)

      Usuń
    2. a co powiesz na rumianki?

      Usuń
    3. przepraszam, że obrzydziłam Ci koper:)

      Usuń
    4. Polecam się.
      Rumianek będzie ok ;)

      Usuń
    5. każda roślinka dobra ^^ ale to dopiero za jakiś czas, bo chwilowo mam przyciasne finanse.

      Usuń
  5. Piękne rękodzieło z takim talentem powinnaś uszczęśliwiać częściej :) pozdrawiam, Ewa

    OdpowiedzUsuń
  6. ... zasilam chór piewców :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mogę się nie zgodzić z przedmówcami;-)
    Widać musiały nabrać "mocy urzędowej":D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eh dobrze, że w urzędzie nie pracuję bo ludzie mieli by ze mną przerąbane :D

      Usuń
  8. Fenomenalne - słowo idealne do opisu Twojego dzieła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No masz ci los... a mnie się ten koper tak podoba, że chciałam się zapisać na candy z "zamówieniem" kopru właśnie :))) obawiam się jednak, że w tej sytuacji losowanie mogłoby nieco zalatywać stronniczością :))) ...żartowałam! ale na wszelki wypadek jeszcze to sobie przemyślę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie umrę jeśli namaluję kopra po raz kolejny ;) zapraszam

      Usuń
  10. Piekne :) a czy malujesz także na zamówienie? Dorota. Mój meil dorotacs@wp.pl

    OdpowiedzUsuń

Twoje słowa karmią mojego bloga. Dziękuję!