8 kwietnia 2015

Lonely Tree

Nie wierzyłam. Nie wierzyłam w siebie w swoje możliwości, umiejętności, w determinację. Mówię do zimy zdążę. Dałam sobie pół roku czasu. Nie wiedziałam z czym się wiąże ta plątanina nitek układająca się w jedną, spójna, logiczną całość. Tego, że efekt będzie murowany to i owszem: domyślałam się.
Złapałam za druty nr5 23 marca na dziergsessionowym spotkaniu. Na żelazo narzuciłam malabrigo rios w kolorze 120 lotus. Na drugi dzień sprułam dwudziesto-centymetrowy trójkącik dzianiny i zaczęłam od nowa. I jak już zaczęłam tak już oderwać się nie mogłam. Skończyłam przed świętami. Blokowałam półtorej doby i w niedzielę paradowałam już w nowiutkiej osobiście dzierganej chuście. Ja. Sama. Całą. Oczywiście należą się ukłony Amanicie, która pomogła mi odczytać wzór z ravelry, bo ja przecież tylko prawe-lewe. Został mi kawałek drugiego motka i już rośnie czapka dla takiej jednej, małej dziewczynki.
No sami zobaczcie: moja pierwsza chusta :)

 

 

25 komentarzy:

  1. Gratuluję ! Wiem, jakie to wspaniałe uczucie :-) Piękna chusta w cudnym kolorze :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudna!! Gratulacje:), ja walczę z szydełkiem:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. A widzisz, mówiłam, że jak się wciągniesz to skończysz ze sto razy szybciej niż myślisz. :D
    Jestem dumna!
    Uważaj! Wciąga! I włóczka i chustowanie. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mówiłaś. Już myślę o następnej :D

      Usuń
  4. Jest piękna! I te kolory @___@ A Ty tak urokliwie zza niej spozierasz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spozieram ;) czasem tak mi się zdarza ;P

      Usuń
  5. Piękna chusta, świetne kolorki, a Ty przesliczna! Bardzo miło się patrzy na wszystko :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję:) Cudne ma kolory i pięknie w niej wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję. Bez chusty by tak pięknie nie było ;P

      Usuń
  7. Gratulacje, masz powod do dumy! Ale uwazaj! Chustowanie wciaga! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwsze koty za płoty :) Kolorki chustki są cudowne uwielbiam takie melanże.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja, i ja :) chorowałam na lazurowy i przemycił się pomiędzy fioletem

      Usuń
  9. Wow!!! No to teraz pewnie powstaną kolejne :)
    Dla mnie to czarna magia ;p Nie połapałabym się w tym wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie, że powstaną. I okazuje się, że to nie jest takie trudne więc zachęcam do podjęcia prób

      Usuń
  10. Śliczna chusta, sliczna właścicielka :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. wow wow ale super wyszlo i podziwiam ja bym chyba nic nie umiala zrobic... :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem z ciebie dumna :-D mam nadzieję że na spotkaniu pochwalisz się swoim dziełem :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. This is the precise weblog for anybody who needs to seek out out about this topic. You notice so much its almost arduous to argue with you. You positively put a brand new spin on a subject that's been written about for years. Nice stuff, simply nice!

    OdpowiedzUsuń

Twoje słowa karmią mojego bloga. Dziękuję!