26 lipca 2011

Nowe oblicze deski

Dziś coś zupełnie z innej beczki. Miałam taką starą deskę do krojenia i postanowiłam ją poddać pewnemu eksperymentalnemu zabiegowi liftingu szlifierką... teraz to będzie moja ulubiona deska do krojenia i myślę nie tylko moja. I będzie to na pewno nie ostatnia rzecz zdobiona tą metodą także otwieram dziś nowy rozdział mojej twórczości. No i mam kolejną pasję. 




8 komentarzy:

  1. Wygląda wręcz genialnie! Oświadczam, że to również moja ulubiona deska do krojenia :D

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo zacna! nie ma co! :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że nie tylko mi się podoba. Cieszy mnie to :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale piękna! mi to by było szkoda na takiej kroić nawet ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super sprawa :)
    Ostatnio w Lidlu widziałam jakiś taki sprzęt specjalny do robienia tego typu wzorków jak u Ciebie na deseczce
    Zliftingowana deseczka wygląda pięknie :)

    OdpowiedzUsuń

Twoje słowa karmią mojego bloga. Dziękuję!