29 maja 2011

Szydełkowa parasolka

Jeszcze wczoraj pogoda była paskudna a dziś proszę: słonko i lato. Wykończona parasolka przeciwsłoneczna do wózka przyciągnęła pogodę. A w jej ażurowym cieniu kryje się skrzat podziwiający piękno łąk.


A moje candy jeszcze trwa.

10 komentarzy:

  1. śliczna parasolka i uroczy skrzat :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowita, pewnie wzbudza zainteresowanie, jak tak sobie spacerujecie, bo jest niepowtarzalna:)

    OdpowiedzUsuń
  3. malinowa dżdżownica30 maja 2011 08:05

    O MATKO I CÓRKO !!!! JAKIE TO FAJNE!!!! CIOTKA ZAKOCHAŁA SIĘ W WASZYCH PIĘKNOŚCIACH :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki dziewczyny. Nie spodziewałam się, że tak się spodoba ta parasoleczka.
    Jeszcze mnie nikt nie zaczepiał w związku z nią ale może się zdarzyć ;) ja jestem bardzo zadowolona z niej wręcz dumna ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoje dzieła robią ogromne wrażenie. Ze względu na wykonanie, precyzję i ogrom :)

    OdpowiedzUsuń

Twoje słowa karmią mojego bloga. Dziękuję!