17 maja 2011

Spisały się

Wpadłam na pomysł już dawno. Pisanie maszyną do pisania na filcu. Rewelacja.



Czasami zastanawiam się czy moje pomysły są faktycznie moje. Czy czasem to co wymyśliłam nie jest czymś co wyłazi z mojej podświadomości, coś co kiedyś gdzieś mignęło bezwiednie...

A propos kolorystyki jeszcze kolczyki.


I znów przypominam o moim CANDY!

2 komentarze:

  1. Bardzo fajne :)
    a tak z ciekawości, nie ściera się taki napis?

    OdpowiedzUsuń
  2. He. Spróbowałam i nawet się trzyma. Nie brudzi. Chyba żeby trzeć ostrzej ;) ale po co ;)

    OdpowiedzUsuń

Twoje słowa karmią mojego bloga. Dziękuję!