2 marca 2011

Szypułka

Dziś mój pomysł zakwitł. Efekt końcowy zaskoczył nawet mnie. Kapelusik bardzo dziewczęcy filcowany na mokro w 97%. Doskonały dla małego skrzata. Szypułka to prawdziwa wisienka na torciku a zawartość: słodki nektar.




8 komentarzy:

  1. O, rety! Rzeczywiście same słodkości! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjny! :) Skrzacik przeuroczy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko śliczne, i czapa, i skrzacik ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny kapelutek, jednak skrzacik swoją buzią skutecznie odwraca uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny skrzacik oczywiście, kapelutek też!!! Ale bałabym się, że będzie gryzł takie maleństwo, od dzieciństwa mam uraz do gryzących swetrów i czapek:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za krzepiące słowa i minki :)
    Wszystko przemyślała. Też nie lubię gdy mnie gryzie to co noszę dlatego zaplanowałam bawełnianą podszewkę, która to przy okazji zapobiegnie spadaniu kapelusika na oczy jako, że jest głęboki. Ale do wiosny jeszcze trochę czasu jest także spokojnie :)

    OdpowiedzUsuń

Twoje słowa karmią mojego bloga. Dziękuję!