21 listopada 2013

Football sprzyja szydełkowaniu

Są dowody:



Wynik pominę...
Sytuacja polskiej piłki nożnej jest fatalna ale stabilna... ;P

A rzecz szydełkowana myślę wkrótce się ujawni bo jest już gotowa od kilku dni.

Pozdrawiam :)

ps: Wy też "oglądacie" mecze?


8 komentarzy:

  1. Witam serdecznie,
    Chciałabym przedstawić dwie facebookowe zabawy. Mam nadzieję, że nagrody przypadną komuś do gustu i zechce się przyłączyć :) Ponieważ już niedługo święta, w jednej z tych zabaw do wygrania są książeczki dla dzieci o tematyce świątecznej. Wygrywają aż trzy osoby! W drugiej rozdawajce również wygrywają trzy osoby, za to nagrodami będzie wspaniała pamiątka w formie zdjęć w krysztale! Z całą pewnością warto wziąć udział. Zasady są niezwykle proste i w bardzo łatwy sposób można zdobyć fajne nagrody :)

    A jeśli macie w domku jakąś małą księżniczkę to na Babylandii i dla niej znajdzie się ciekawa zabawa z pięknymi nagrodami :)

    Nie chce nadużywać gościnności i nie będę wklejała tutaj linków. Jeżeli ktoś jest zainteresowany to serdecznie zapraszam na mój profil, tam znajdują się blogi "Książeczki synka i córeczki" oraz "Babylandia". Banerki znajdują się na paskach bocznych. Klikając w nie traficie na te rozdawajki :)

    Od razu chcialabym bardzo przeprosić za tą autopromocję. Wiem, że wiele osób ma czegoś takiego po dziurki w nosie, jeszcze więcej z pewnością uważa to za brak wychowania czy też szacunku. Ja z całą pewnością mam w zamierze jedynie poinformowanie choć grupki ludzi o tych zabawach. Wiele takich osób dziękuję mi za informacje, ponieważ inaczej nie mieliby o niej pojęcia. Mam nadzieję, że w tym przypadku będzie tak samo :) W razie czego proszę usunąć to zaproszenie...
    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  2. Komentarz powyżej 5 razy dłuższy od posta i ani słowa w temacie... może przemilczę lepiej.
    Ja na szczęście nawet nie "oglądam", nikt mnie tym nie katuje :)
    Obstawiam, że będzie jakaś ciepła czapeczka:)
    Pozdrowionka ślę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nawet lubię bo mam ponad 90minut spokoju na swoje robótki i czasem nawet rzucę okiem na ekran więc nie czuję się katowana ;)

      Usuń
  3. Na szczęście nie oglądam i dobrze mi z tym :-) Bardzo przeżywam niepowodzenia naszych... i wtedy na pewno nici byłyby z dziergania :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. widać ze sprzyja , ja nie oglądam ... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba nigdy nie byłam wielką fanką sportu a Patryk nie lubi oglądać meczy na szczęście, za to grywa czasem na play station a ja dziergając mogę się przyglądać z boku i komentować :)

    OdpowiedzUsuń

Twoje słowa karmią mojego bloga. Dziękuję!