7 czerwca 2016

Bluza

Dziś prezentowaną bluzę uszyłam grubo pół roku temu. Zdjęcia fatalne ze względu na grudniowe, słońce gdzie jak widać laserowe promienie wpadające przez okno oświetlało tylko fragmencik sporej formy. Mam nadzieję, że mimo tego da się dopatrzeć kształtów. Powstała z mojego własnego kroju acz pomysł na nią został podsunięty przez obecną właścicielkę. Szyta jeszcze moim domowym Łucznikiem ze ściegiem owerlokowym. Tak czy inaczej starałam się i wyszło zadowalająco.  Planuję uszyć drugą tym razem dla siebie. Kształt nietoperzowaty z długimi reglanami sięgającymi niemal do wysokości łokci oraz oczywiście wielgachny kaptur. Można czuć się w niej swobodnie.



Pozdrawiam Was :)

3 komentarze:

  1. Bardzo mi się podoba, bo to taka bluza- ponczo:))), jak dla mnie szyta:))), buziaki

    OdpowiedzUsuń

Twoje słowa karmią mojego bloga. Dziękuję!